Nowaja Gazeta napisała o zatrudnianych przez rosyjskie służby specjalne blogerach, których zadaniem jest zwalczanie przeciwników obecnego systemu politycznego.
Na celowniku brygady mają się znajdować strony mediów i ugrupowań opozycyjnych, a także rosyjskojęzyczne strony użytkowników serwisu Live Journal. Jak twierdzi Michaił Tulski, prezes centrum badawczego "Polityczna analityka" obecnie w centrum zainteresowania pracujących na rzecz Kremla blogerów znajduje się m.in. Radio Wolna Europa .
Brygada prawdopodobnie narodziła się w 2005 r. i podobnie jak powstałe wówczas lojalne wobec władzy ruchy młodzieżowe (Nasi, Młoda Gwardia, Nowi Ludzie, Eurazjatycki Sojusz Młodzieży, Miejscowi, Młoda Rosja) została powołana do życia przez Moskwę z obawy przed powtórką w Rosji syndromu kolorowych rewolucji. Za ojca założyciela formacji uznaje się Władysława Surkowa, wiceszefa kancelarii prezydenckiej Dmitrija Miedwiediewa, głównego ideologa Kremla i sojusznika premiera Władimira Putina. Strategia wykorzystywana przez brygadę polega na trollowaniu (spamowaniu) – tj. zalewania fór internetowych ogromną liczbą wiadomości przy użyciu fałszywych tożsamości internetowych celem utworzenia pozytywnego wizerunku obecnego ustroju i dyskredytacji jego krytyków. Znajdujący się na państwowym etacie blogerzy mają zarabiać miesięcznie, w zależności od stażu i osiągnięć, od 1000 do 5000 dolarów. Redakcja Nowej Gazety twierdzi, że artykuł o brygadzie wywołał falę gróźb i obelg pod adresem dziennikarzy.