Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gruzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 stycznia 2010

Absence of Will

W niedzielne popołudnie zachęcam do obejrzenia filmu dokumentalnego o wojnie w Abchazji pt. Absence of Will reż. Mamuka Kuparadze. Dokument powstał we współpracy Conciliation Resources i Fundacji Heinricha Boella.

środa, 23 grudnia 2009

4L-AWA

Sprawa zagościła w mediach po raz pierwszy około dwóch tygodni temu. Od tego czasu pojawiają się coraz to nowsze wątki sprawie. Na początek w skrócie o co właściwie chodzi.

11 grudnia na lotnisku Bangkoku na pokładzie ił-76 znaleziono 35 tonowy transport broni. Samolot należący według pierwotnych doniesień do gruzińskiego przewoźnika Air West Georgia został zatrzymany w drodze powrotnej z Korei Północnej, skąd miał się udać do Iranu (wcześniej sądzono, że celem była Sri Lanka). W skład załogi wchodziło czterech obywateli Kazachstanu oraz kapitan legitymujący się paszportem białoruskim. Ładunek był zarejestrowany jako części zamienne aparatury wiertniczej wykorzystywanej przy wydobyciu ropy naftowej. Wkrótce niektóre media powiązały transport ze znanym handlarzem broni Wiktorem Butem, przebywającym obecnie w tajlandzkim więzieniu.

Szczegółowy przebieg trasy samolotu wyglądał dokładnie tak:
Kijów (Ukraina) – Baku (Azerbejdżan) – Colombo (Sri Lanka) – Bangkok (Tajlandia) – Phenian (Korea Północna) – Bangkok (Tajlandia) – Colombo (Sri Lanka) - Al-Fujairah (ZEA) – Kijów (Ukraina) – Teheran (Iran) – Baku (Azerbejdżan).

To co mnie zainteresowało to tożsamość właściciela wspomnianego samolotu i czy poszukując odpowiedzi na te pytania dowiem się czegoś więcej na temat handlu bronią na obszarze Azji Centralnej i Kaukazu. W zasadzie ustaliłem niewiele.

Właścicielem omawianego ił-76 pozostaje firma Overseas Cargo FZE mieszcząca się Szadżah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Natomiast operatorem maszyny pozostaje firma Air West, stąd maszyna jest w Gruzji zarejestrowana pod identyfikatorem 4L-AWA. Przez Air West ił-76 został przekazany w leasing nowozelandzkiej firmie SP Trading Ltd., ta z kolej wypożyczyła go hongkońskiej Union Top Management Ltd. By nie wchodzić w zbędne szczegóły, dalej o łańcuszku operatorów można przeczytać tutaj .

Ił-76 nim znalazł się w rękach gruzińskiego przewoźnika, jego użytkownikiem pozostawały najpierw prywatne kazachskie linie lotnicze East Wing, a potem ponownie kazachska firma Beibars, będąca powiązana z serbskim handlarzem bronią Tomisławem Dmanjanovicem . Do Gruzji samolot trafił prawdopodobnie ze względu na to, iż kazachscy przewoźnicy lotniczy nie mogą operować na terenie państw Unii Europejskiej.

Początkowo niektóre media podały błędną nazwę gruzińskiej firmy w ręce, której wpadł 4L-AWA. Jak się okazuje w Gruzji są zarejestrowane dwaj przewoźnicy o bardzo podobnych nazwach: Air West i Air West Georgia.
Gruzińskie media bazując na ustaleniach rosyjskich blogerów szczególnie chętnie skłaniały się ku drugiej wersji. Powodem było to, iż Air West Georgia chociaż jest zarejestrowana w Gruzji (lotnisko Kopitnari, Kutaisi), posiada siedzibę w Rosji na lotnisku Wnukowo koło Moskwy. Pomimo faktu, iż AWG wygląda podejrzanie, w rzeczywistości najprawdopodobniej doszło do pomyłki. Jak się okazuje w wywiadzie dla New York Times’a szef Air West (siedziba w Batumi) Nodar Kakabadze przyznał, iż to jego firma wypożyczyła samolot do SP Trading Ltd. Tą wersje potwierdzają również dokumenty znalezione w przechwyconej w Bangkoku maszynie. Co ciekawe Air West jest powiązane z prywatnymi sudańskimi liniami lotniczymi Sun Air.

Kwestia tego kto stał za transportem broni, dlaczego zmierzał właśnie tą, a nie inną trasą pozostaje sporną kwestią i na ten temat można poczytać korzystając z linków zamieszczonych w poście.

Przykładowe pytania, na które chciałbym poznać odpowiedź to np. Czy gruzińscy przewoźnicy lotniczy są zaangażowani w międzynarodowy handel bronią? Jaką rolę w całym przedsięwzięciu odegrał postój na Ukrainie i w Azerbejdżanie? Na ile handel bronią oraz działalność podobnego typu przewoźników jest monitorowana przez służby bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej, Azji Centralnej i Kaukazie Południowym, a do jakiego stopnia owe organy zaangażowane w są w cały proceder? Czy naprawdę z Ukrainy do Korei Północnej przewożono części zamienne? Czy Azerbejdżan jest zaangażowane w międzynarodowy handel bronią, a jeśli tak to w jakim charakterze? Itd. itp.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Niedawno status międzynarodowego przyznano portowi lotniczemu w Groznym. Na ile zwiększa to atrakcyjność Północnego Kaukazu z punktu widzenia handlu bronią? Czy w przyszłości może się okazać, że lotnisko w Czeczenii stanie się punktem startowym lub tranzytowym dla handlarzy śmiercią? Kto wie, ale historia regionu, ani dzisiejsza niestabilna sytuacja w północnokaukaskich republikach oraz w niedaleko położonej Osetii Południowej nie nastraja optymistycznie.

Proszę o wybaczenie w przypadku ew. literówek itd. itp.

piątek, 27 listopada 2009

Wieści z Kaukazu

- Raport Komisarza Praw Człowieka Rady Europy Thomasa Hammarberga na temat sytuacji w Inguszetii i Czeczenii.
- Raport Memoriału na temat sytuacji na Północnym Kaukazie w okresie lipiec – październik 2009.
- Kolejne echa partyzanckiej wojny w Dagestanie. Islamscy bojownicy tym razem zastrzelili dowódcę oddziału szybkiego reagowania milicji (SOBR) Szapi Aligadżyjewa .
- Na celowniku bojowników w Dagestanie ponownie znalazła się także magistrala energetyczno-transportowa. Rosyjskie służby wykryły i rozbroiły ładunek wybuchowy założony na gazociągu Mozdok – Gazimagomed . Natomiast zneutralizować nie udało się bomby, która eksplodowała około godziny 20 na Północnokaukaskiej trasie kolejowej w południowym Dagestanie w okolicy stacji Tarki.
- UE i Gruzja porozumiały się w sprawie uproszczenia reżimu wizowego .
- KavkazCenter kilka dni temu napisał o projekcie „Jermołow”

wtorek, 24 listopada 2009

Przegląd artykułów z Nowej Gazety

Zachęcam do zapoznania się z kilkoma artykułami z najnowszego numeru NG traktującymi m.in. o niektórych historiach poruszonych także na tym blogu.

Co dalej z Isą Jamadajewem - Госзащите не подлежит?
Dlaczego zabito ojca Daniła Sysojewa - Уранополит стал мучеником.
Komentarz Pawła Felgenauera do projektu nowej wojennej doktryny Rosji - Бумажные тигры с ядерным оружием.

Z zeszłego numeru Nowej reportaż na temat skutków jakie wywarła ostatnia wojna na Kaukazie na społeczność lokalną ze wsi Wanati - Я видела, как рухнул мир.

Ostatni artykuł, co prawda nie pochodzi z NG, ale nawiązuje do wątku o zabójstwie ojca Daniła. "Jusuf Gubdenski" na stronie propagandowej inguskiego dżamaatu napisał o śmierci Sysojewa - Прокуратура причастна к убийству Сысоева.

wtorek, 17 listopada 2009

Gruzja otwiera granice i rusza do Afganistanu - komentarz

Ostatnimi czasy w Gruzji doszło do interesującego wydarzenia. Mianowicie 13 listopada Tbilisi ogłosiło swoją gotowość do otwarcia przejścia granicznego z Rosją Kazbegi - Wierchnij Lars. Deklaracja jeśli stanie się faktem będzie oznaczać przede wszystkim sukces dotkliwie odczuwającej skutki izolacji Armenii. Na porozumieniu skorzystają także gruzińscy rolnicy i przedsiębiorcy, a także Ormianie z Dżawachetii, którzy równie silnie odczuli negatywne efekty zamknięcie granicy. Otwarcie przejścia Kazbegi – Wierchnij Lars dla Gruzinów w praktyce będzie oznaczało uzyskanie pożądanego dostępu do ogromnego rosyjskiego rynku zbytu. Z kolei Rosja liczy na to, że umożliwiając ruch tranzytowy przez gruzińskie terytorium wzmocni prorosyjskie ormiańskie elit polityczne, a także wpłynie na poprawę sytuacji ekonomicznej w Armenii.
Otwarcie granicy, choć niosące korzyści dla wszystkich stron, może jednakże w przyszłości doprowadzić do nowych napięć w regionie. Nie bez powodu Tbilisi ogłosiło, że anuluje ew. porozumienie w przypadku wystąpienia ponownych oskarżeń ze strony Moskwy pod adresem Tbilisi o wspieranie północnokaukaskich bojowników. Nie wykluczone, że uruchomione przejście graniczne przemieni się w arenę konfliktów i różnego rodzaju prowokacji podobnych do tych, do jakich nieregularnie dochodzi w pobliżu granic z Abchazją i Osetią Południową. Wreszcie jest możliwe, że islamscy bojownicy rzeczywiście uznają tą drogę za atrakcyjny szlak komunikacyjny. Właśnie z dżihadem na Północnym Kaukazie mogą się wiązać przyszłe problemy Gruzji.
16 listopada w ramach współpracy z NATO i USA 173 osobowy gruziński kontyngent wojskowy wyruszył do Afganistanu. Tym samym po raz drugi (po Iraku) Gruzja będzie uczestniczyła w konflikcie zbrojnym przeciwko radykalnym ugrupowaniom muzułmańskim. Wzajemna wrogość z Rosją, odegrana rola w trakcie wojny w Czeczenii, do niedawna niewielkie strategiczne i polityczne znaczenie na arenie międzynarodowej oraz konfesjonalna specyfika, jak do tej pory sprzyjały brakowi zainteresowania Gruzją ze strony islamskich bojowników. Wkrótce może się to jednakże zmienić i przemawia za tym kilka argumentów:
•Charakter dzisiejszego zbrojnego ruchu islamskiego na Kaukazie w porównaniu do lat 90 i pocz. 2000 uległ głębokiej transformacji. Obecnie w szeregi bojowników wchodzą głównie osoby młode prowadzące walkę z pobudek religijno – politycznych, nie zaś patriotycznych. Nadrzędnym celem dżihadu jest ustanowienie szariatu w regionie, a także powołanie organizmu państwowego znanego pod nazwą Emiratu Kaukaskiego.
•Islamscy bojownicy z Kaukazu postrzegają się jako część ogólnoświatowej muzułmańskiej ummy, która stała się obiektem agresji ze strony takich potęg jak USA (Afganistan, Irak) czy Rosja (Kaukaz). W związku z tym w pismach i wypowiedziach ideologów ruchu można coraz częściej odnaleźć wezwania do okazywania wrogiej postawy wobec wszystkich „niewiernych”.
•W minionych latach można zauważyć, iż konflikt na Północnym Kaukazie ma tendencje do rozszerzania się, także na sąsiednie państwa regionu (Azerbejdżan).
•Oprócz przenikania się idei, pomiędzy Rosją i Azerbejdżanem (oraz państwami Azji Centralnej), a Afganistanem i Pakistanem odbywa się transfer ochotników. Na Północnym Kaukazie do dżihadu przyłączyły się także jednostki pochodzące z krajów Bliskiego Wschodu i Turcji.
W świetle tych czynników istnieją podstawy do stwierdzenia, że Gruzja będąca sojusznikiem NATO i USA może stać się obiektem niepożądanego zainteresowania ze strony zbrojnych ugrupowań islamskich. Za potencjalne cele należy także uznać amerykańskie bądź przynależące do państw europejskich zasoby ludzkie (korpusy dyplomatyczne, wysłannicy wojskowi, pracownicy biznesowi) lub istotne dla zachodnich interesów w regionie materialne (ew. instalacje wojskowe, instalacje energetyczne).
Tym co przemawia na niekorzyść postawionej tezy jest fakt, iż bojownicy z Północnego Kaukazu nigdy nie podjęli wrogich wobec Gruzji działań, traktując ją jako bezpieczną przystań w regionie, a czasem nawet jako sprzymierzeńca w walce przeciwko Rosji. Nie wykluczone jednakże, że jeśli dojdzie do wrogich działań wobec Tbilisi ze strony muzułmańskich ugrupowań to stanie się to w skutek ingerencji czynników spoza Kaukazu, bądź z inicjatywy jednostek, które uczestniczyły w konflikcie w Afganistanie i Pakistanie.

piątek, 6 listopada 2009

Opozycja w Gruzji

W związku z drugą rocznicą starć ulicznych w Tbilisi gruzińska opozycja planuje jutro przeprowadzić w stolicy Gruzji antyrządową demonstrację. O podziałach w szeregach przeciwników M. Saakaszwilego i ich celach politycznych dzisiaj na stronach Radia Wolna Europa.

wtorek, 27 października 2009

Emocje wokół Pankisi rosną

Gruzini oskarżają Rosję o przygotowywanie prowokacji w wąwozie Pankisi. Z terenu Osetii Północnej i Czeczenii w stronę gruzińsko – dagestańskiego pogranicza według niepotwierdzonych informacji mają kierować się trzy oddziały specjalne, których celem jest przeniknięcie do Gruzji i sfingowanie zbrojnych rajdów na terytoria Czeczenii, Dagestanu i Inguszetii. Skutkiem incydentów będzie uzyskanie przez Moskwę pretekstu do podjęcia wrogich działań przeciwko Tbilisi.

Szczegółowe informacje na temat wspomnianych tajemniczych jednostek można znaleźć tutaj.

Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa Gruzji Irakliego Sesjaszwili przy obecnych warunkach pogodowych panujących w wąwozie przekroczenie rosyjsko – gruzińskiej granicy górskimi ścieżkami jest niemożliwe. Specjalista jednakże nie wykluczył, że do prowokacji ze strony rosyjskiej nie dojdzie po stopnieniu śniegów.
Dyrektor kaukaskiego centrum badań strategicznych Mamuka Areszidze uważa natomiast, że sytuacja w wąwozie nie jest w pełni kontrolowana przez Tbilisi. W regionie odczuwalne są silne wpływy salafizmu, choć nie istnieją żadne dowody pozwalające na stwierdzenie obecności bojowników.
W sprawie sytuacji zaistniałej wokół Pankisi po powrocie z Polski prezydenta Micheila Saakaszwilego odbędzie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Gruzji. Prawdopodobnie wówczas zostanie podjęta decyzja o wysłaniu misji międzynarodowych obserwatorów do wąwozu.
W latach 2001 – 2003 wąwóz Pankisi stanowił miejsce schronienia dla czeczeńskich bojowników, którzy zorganizowali w regionie m.in. swoją bazę treningową. 10 lipca 2009 r. zastępca ministra spraw wewnętrznych FR Arkadij Jedieliew poinformował o przeniknięciu do Gruzji grupy 60 osób (nazwanych bojownikami) zamierzających przyłączyć się do antyrosyjskiej partyzantki na Północnym Kaukazie.
Pomimo powszechnego przekonania istnieją przesłanki potwierdzające tezę o "wycieczkach:" islamskich bojowników do Pankisi.

Интервью: Призыв к Умме из Хорасана
Wywiad z tureckim mudżahedinem Abu Zarrem (do niedawna walczącym na Północnym Kaukazie)

Zakajew ostrzega przed rosyjską prowokacją

Achmed Zakajew, premier nieuznawanej Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, w wywiadzie udzielonym dla Kommersanta poinformował, że Moskwa wkrótce zamierza przedstawić na obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ dowody na współpracę gruzińskich służb specjalnych z Al-Kaidą.
Wcześniej, 13 października dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) oznajmił, że gruzińskie specsłużby aktywnie uczestniczą w przerzucaniu bojowników z Pankisi do Czeczenii, a także wspomagają transport broni do sąsiedniego Dagestanu.
Zdaniem premiera CzRI celem Moskwy jest sprowokowanie nowego konfliktu, którego celem będzie „samozniszczenie narodu Północnego Kaukazu”.
Należy przypomnieć, że Achmed Zakajew wszedł w konflikt z obecnym liderem kaukaskich bojowników Dokku Umarowem, gdy ten w listopadzie 2007 r. ogłosił powstanie Emiratu na Północnym Kaukazie.
W 2009 r. Achmed Zakajew podjął wstępne rozmowy z czeczeńskimi władzami w sprawie powrotu do Czeczenii.